"Skazani na sukces" to motto, które często można usłyszeć od Pana Mariusza Wojdy - człowieka, który swoją wiedzą i kompetencją pozwolił mi odkryć jak wiele jeszcze mogę poznać i jak wiele osiągnąć. Po 2 latach naszych spotkań mogę uznać, iż szkolenia z nim są dla mnie odkrywaniem siebie. Twierdzę również, że każdy, kto chce zdobyć maksimum osiągnięć zarówno w pracy jak i w życiu prywatnym, powinien znaleźć swojego trenera, by ten swoim doświadczeniem i wiedzą ukierunkował go w drodze do sukcesu.
Ja znalazłam kogoś takiego. Jest nim Pan Mariusz. Pragnę polecić Państwu tę osobę, gdyż żyjemy w stuleciu osiągnięć. Każdy, kto inwestuje w siebie, kto ma otwarty umysł, kto nie ma tyle czasu, by przeczytać tysiąc książek winien czerpać z wiedzy zdobytej przez takich ludzi jak on.
Od wielu lat pracuję w jednej z największych firm na rynku polskim. Odkąd pamiętam moja praca to kontakty z ludźmi. Jestem osobą komunikatywną i otwartą. Tu też poznałam Pana Mariusza. Był moim klientem, który w późniejszym czasie okazał się moim mentorem w działaniu. Kiedy rozpoczęliśmy nasze spotkania byłam osobą, której wystarczało to, co mam - stałą pracę, dobre - jak mi się wydawało zarobki i wiedzę, jaką zdobyłam na szkoleniach w mojej firmie, która również, jak mi się wydawało, była wystarczająca. Słowo "wydawało mi się" jest tu użyte z premedytacją. Ponieważ dziś jestem zupełnie inną osobą i wiem, że mam przed sobą kolejne metamorfozy. Kolejne sukcesy przede mną. Drogę wskazuje mi mój trener.
Moja droga ku lepszemu to długie rozmowy na temat technik sprzedaży, kontaktów międzyludzkich, asertywności, umiejętności radzenia sobie ze stresem. Spotkania nasze są oczywiście aranżowane przeze mnie w zależności od potrzeby. Po informacjach zwrotnych otrzymywanych od Pana Mariusza byłam z początku zdegustowana, myśląc: "Co on mówi? Przecież to się nie sprawdzi! Przecież to niemożliwe?" Powiem więcej, spotkania te mnie irytowały. Było nawet tak, że przez kilka miesięcy nie widywałam się z moim trenerem, chcąc udowodnić sobie, że bez jego rad moje doświadczenie jest tu najistotniejsze i czytanie książek na te tematy nie jest mi potrzebne. Pan Mariusz nie poddawał się - konsekwentnie wskazywał mi moje braki, podawał tytuły nowych pozycji, które powinnam czytać. Mijały kolejne miesiące. Jego spokój i upór zaczynały procentować. Słowa, które do mnie kierował, zaczynały do mnie trafiać. Elementy, które prosił abym wdrożyła do swojej pracy, zaczynały przynosić efekt, a zarazem potwierdzać jego wiedzę. Po zakupie pierwszej książki okazało się, że teoria stała się praktyką. Po zastosowaniu tylko niektórych technik, jakie mi polecił, zaczęłam osiągać pierwsze sukcesy w pracy.
Kolejne osoby dostrzegły mój potencjał. Poproszono mnie o przeprowadzenie szkolenia na zlecenie Urzędu Pracy w Mińsku Mazowieckim dla bezrobotnych kobiet. Temat: "Profesjonalna asystentka dyrektora". Szkolenie to mogłoby się wydawać zupełnie odbiegające od tematyki, którą zajmuję się zawodowo, jednak wiązało się bezpośrednio z umiejętnościami, jakie nabyłam.
Wiem, że gdybym poprzestała na tym, co dała mi moja firma w strefie szkoleń, jakie odbyłam, nie podjęłabym się tego i może nawet nikt by nie zauważył we mnie potencjału, który odkrył Pan Mariusz, a co za tym stoi - nie dostałabym takiego zlecenia.
Było to dla mnie duże wyzwanie, motywacja do działania, kształcenia się. Wspólnie z moim trenerem rozpoczęliśmy pracę nad tym tematem. Oczywiście nie obyło się bez różnicy zdań, bez burzy mózgów. To był kolejny "pstryczek w nos" abym mogła uświadomić sobie jak wiele mogę jeszcze się nauczyć. Kolejne zdobyte doświadczenie w zakresie prezentacji. Prowadziłam to szkolenie przez 4 dni, gdzie ostatni był testem tego czego nauczyłam się pod okiem mojego trenera, który osobiście uczestniczył w moim spotkaniu podsumowującym.
Taki sukces powoduje, że macie ochotę na dalszy rozwój, że wierzycie w siebie jednocześnie odkrywając własne możliwości - nieograniczone możliwości!
Czas, który się rozpoczął poprzez naukę, zdobywaną poza pracą, owocował kolejnymi sukcesami. Przed poznaniem mojego trenera, przez 15 lat pracy nie miałam śmiałości mierzyć wyżej, ponad stanowisko, na którym pracowałam. Powodów było zapewne mnóstwo, m.in. brak wyższego wykształcenia i na pewno niska samoocena. Po tym sukcesie uznałam, że to prawda: TAK!!! Jesteśmy skazani na sukces! W mojej firmie równolegle z w/w wydarzeniem pojawiła się nowa szansa: propozycja pracy na stanowisku Kierownika. Wiele osób do takiej propozycji mogłoby podejść ze stresem, bo ciężko ruszyć z miejsca po tak długim zasiedzeniu. Dzięki wskazówkom Pana Mariusza moja tak naprawdę pierwsza rozmowa kwalifikacyjna okazała się kolejnym sukcesem. Dzięki zastosowaniu przeze mnie technik, których mnie uczył, Dyrekcja już w pół godziny po naradzie wybrała moją kandydaturę na to stanowisko. Godziny rozmów na temat sztuki sprzedaży, komunikacji werbalnej i niewerbalnej, mowy ciała czy sztuki prezentacji przyniosły efekt. Był to również efekt wiary w siebie, której jakiś czas temu jeszcze nie miałam.
Na tę chwilę obecny mój sukces to fakt, iż znajduję się w czołówce Bestsellerów mojej Firmy. Mam jedne z najwyższych wyników w sprzedaży, a co za tym idzie, lepsze wynagrodzenie, możliwości na dalszy rozwój i awans.
Mam 39 lat i wiem, że wszystko przede mną. To, co jeszcze niedawno wydawało mi się niemożliwe, dziś jest dla mnie kolejnym szczeblem w drabinie do sukcesu. Uwierzcie w swoje możliwości i działajcie, słuchając ludzi, którzy te możliwości z was wydobędą, pomogą Wam je wciąż wydobywać. Mówiąc żargonem: "ZAFUNDUJCIE SOBIE WŁASNEGO TRENERA!". To naprawdę dobra inwestycja w siebie;-))
Polecam Wam, Pana Mariusza Wojdę.
Beata Zagórska -TPSA
Mariusza znam już od kilkunastu lat, kiedy podjęłam pracę jako hostessa (3 klasa LO). Od samego początku zwróciłam uwagę na to jak bardzo różni się jego sposób myślenia i postrzegania świata od osób w moim otoczeniu. Zawsze uważał, iż wszystko, co się wydarza w naszym życiu dobrego czy złego jest następstwem naszego działania. Czyli na wszystko mamy wpływ i to od nas zależy czy podejmiemy trud zmiany swej rzeczywistości. Mariusz właśnie pomaga ludziom to zrobić i jest w tym świetny.
Mnie urzekła w nim zdolność osiągania sukcesów biznesowych i zaowocowało to wieloletnią współpracą podczas Targów Biżuterii, w Galerii Womar Collection i we wspólnych projektach biznesowych.
Od niego nauczyłam się wcielać w życie prawa psychologii sprzedaży, pokazał mi działanie siły motywacji. Jest chodzącym kompendium wiedzy o umyśle człowieka i psychologii interakcji międzyludzkich. Potrafi świetnie przekazywać zdobytą wiedzę i dziesiątki przeczytanych książek nie są w stanie zastąpić choćby godziny spędzonej na jego szkoleniu.
Osobiście spędziłam dziesiątki godzin na spotkaniach z Mariuszem i każde z nich owocowało w późniejsze sukcesy. Poczynając już od szkoły średniej - matura zdana na 5 i 6. A zawodowo: osiągnięcie rekordowych obrotów w sprzedaży na targach biżuterii w Łazienkach Królewskich oraz rekordowe obroty w Galerii.
Dziś prowadzę własną firmę i codziennie skutecznie wykorzystuję wiedzę przekazaną mi przez Mariusza.
Polecam każdemu skorzystanie z Jego umiejętności mentorskich.
Grażyna Wasilewska
Dziś gdy jest internet może się zdążyć tak, że nigdy w realu się z kimś nie spotykamy. To nie stanowi przeszkody! A efekty? Zapraszamy do lektury:
Poznałam Mariusza dosyć nie konwencjonalnie bo przez komunikator internetowy. W toku rozmów nasza znajomość zacieśniała się.
Mariusz w początkach naszej znajomości zaimponował mi swoją ogromną wiedzą i charyzmą człowieka silnego, twardo stąpającego po ziemi jak również swoją wrażliwością.
Mariuszowi zawdzięczam bardzo dużo. To właśnie Mariusz był ze mną kiedy byłam w ciężkim okresie życia jakim jest rozwód. Dzięki niemu zmieniłam swój tok myślenia, "nie ma rzeczy nie możliwych" bo ON zawsze mówił "że może są trudne ale nie, nie możliwe."
Rozmowy na wszelki temat nie pozwoliły mi popaść w chandrę czy melancholie, zmotywowały mnie do działania. Zaczęłam wpierw od siebie samej, gdyż nadszedł czas na pozbycie się kompleksów. Mariusz dostarczył mi całą listę tego co i jak jeść a czego unikać. W połączeniu z listą ćwiczeń, również dostarczoną przez Mariusza oraz ogromną motywacją z jego strony zaczęły się zmiany. W między czasie intensywnie poszukiwałam pracy bardzo często odchodząc z kwitkiem, gdyż jako samotna matka nie byłam zbyt pewnym i dyspozycyjnym pracownikiem.
Znów z pomocą przyszedł mi Mariusz. On sam w tym czasie budował swój biznes i mimo wszystko był w stanie zmotywować mnie do działania. Ty Mariusz zawsze byleś dla mnie takim kompendium wiedzy i takiego stoickiego spokoju, z którego można czerpać i korzystać wszystko co najlepsze, łącznie z wiedzą.
Z zakompleksionej i zamkniętej w sobie osoby stałam się kimś innym. Odważnie stawiałam czoło każdemu wyzwaniu a we wszystkim co robiłam wspierał mnie Mariusz swoim słowem, mądrością. Jestem dosyć upartą kobietą i przyznam szczerze, że czasem trzeba było postawić mnie do pionu.
Dziękuje bardzo Mariuszowi za każde dobre słowo i za wszelkie słowa konstruktywnej krytyki, która dawała siłę do działania.
Tak zmotywowana, odmieniona wzięłam życie w swoje ręce. Wraz z córką mieszkamy w Anglii, mam pracę ,mieszkanie. Teraz czuję, że jestem wartościowym człowiekiem. Staram się nie poddawać przeciwnością losu. Mam ogromną wiarę w siebie i w swoje możliwości.
Wszystko to co mam i kim jestem, jaka jestem zawdzięczam jedynej osobie, która miała dla mnie czas by wysłuchać i pomóc. Osobie, która czynem i słowem dawała i nadal daje mi siłę do działania. Śmiało mogę tę osobe nazwać moim mentorem.
Dziękuję Ci bardzo Mariuszu
Karina Czech